„Ta książka to manifest wołający o ratunek dla naszych dzieci. To my urządziliśmy im świat, który boli, przeraża i prowokuje do ucieczki (…) Ale dzieci nam mówią: żyletka będzie nie potrzebna, gdy znajdzie się ktoś, kto zechce porozmawiać.” ~ Ewa Woydyłło-Osiatyńska
„…Dlaczego się okaleczałaś?
… rozładowywałam w ten sposób napięcie. Czasami pomagała mi w takich chwilach także rozmowa z kimś dorosłym, ale często nie miałam nikogo takiego przy sobie. Wtedy właśnie używałam żyletki. Nadal to robię. Żyletkę zawsze mam przy sobie…
… zaczęło się od wyrażania na zewnątrz mojego wewnętrznego bólu, który moi rodzice postanowili zignorować..
… byłam martwa już od dawna i nikt się tym nie przejmował…”
W 2021 roku 1496 dzieci i nastolatków poniżej 18 roku życia podjęło próbę samobójczą, aż 127 z tych prób zakończyło się śmiercią.
„Depresja to takie zaburzenie nastroju, w którym przestaje się chcieć cokolwiek.. to są objawy, które mogą dostrzec dorośli!!!”
„Depresja, podobnie jak inne problemy psychiczne, jest wynikiem obu sfer - genetyki i środowiska. W ciągu dalszym, pomimo obszernej wiedzy, i dostępu do informacji, wiąże się z wieloma stereotypami i często jest postrzegana jako oznaka słabości, a do słabości nie lubimy się przyznawać. W szczególności teraz, gdy świat kreowany przez media społecznościowe jest bez skazy, kolorowy i zawsze sexy…”
Fragmenty z książki „Żyletkę zawsze noszę przy sobie” autorstwa Małgorzaty Gołoty – polecam wszystkim młodym, którzy walczą z depresją, jak i wszystkim rodzicom, uważnym rodzicom, poszukującym, wspierającym, borykającym się z problemem depresji u dziecka, którzy im w tym jakkolwiek towarzyszą..



















