Z okazji tegorocznego Dnia Języka Ojczystego przygotowaliśmy dyktando, które pisali reprezentanci wszystkich klas naszej szkoły. Wśród uczniów, którzy wykazali się najlepszą znajomością zasad ortograficznych oraz tych wynikających z reformy językowej obowiązującej od 1 stycznia tego roku tytuł Mistrza Ortografii II LO zdobył Jacek Zięba z kl. 3E, Wicemistrzem została Julia Obrosow z kl. 4A, a wyróżnienie zdobyła Zuzanna Piechaczek z kl. 1C.
Podczas uroczystości wręczenia nagród, uczniowie wysłuchali prelekcji „Po co nam język?” na temat procesu wymierania języków świata, filozofii i historii języka polskiego oraz kultury języka. Samorząd Uczniowski przedstawił film - ankietę o wyzwaniach i trudnościach w języku polskim.
Tego dnia wręczone zostały wyróżnienia w szkolnym etapie konkursu literackiego „Nie piszę do szuflady”, a trafiły one do: Marii Trojanowskiej z kl. 3E, Łucji Piaścińskiej z kl. 3D i Alicji Rutkowskiej z 4G.
Dzień Języka Ojczystego przygotowały: P. Anna Milka i P. Jolanta Kubik-Migoń.
DYKTANDO 2026 (autor - p. J. Kubik-Migoń)
Nie raz i nie dwa byliśmy dumni z tego, że mieszkamy na Górnym Śląsku. To region, który ma arcyciekawą i skomplikowaną historię. Obecnie Śląsk jest nowoczesnym regionem. Kopalnie są już muzeami, rolady można zjeść tylko w restauracji na zamówienie, a godkę śląską już rzadko słychać na ulicach. Na co dzień poruszamy się Fordami, Oplami, Skodami oraz innymi elektrycznymi samochodami. Szybkimi drogami i autostradami żwawo mkniemy do swoich szkół i miejsc pracy. Nasze ulice są kolorowe i głośne, szczególnie w okresie bożonarodzeniowym. Wtedy na rynkach miast pojawiają się wielobarwne choinki, kiermasze z regionalnym rzemiosłem, jedzeniem i winem grzanym. Najpiękniej jest w Gliwicach. Potwierdzi to każdy Gliwiczanin i Gliwiczanka. Tutaj zrodził się wiersz różewiczowski. Stąd pochodzi Zbigniew Rokita, który napisał książkę „Kajś”, za którą dostał Nagrodę Nike. Nie mówimy tego półżartem. Tutaj od dwóch lat mamy prezydentkę miasta. Lubimy używać feminatywów, wokół których narosło niemało sporów, a głowa naszego miasta - jako filolożka - jest ich zwolenniczką. Gliwiczanie lubią eko żywność/ekożywność, zdrowy lifestyle i aktywność ruchową w miejskich parkach i lasku przy tężni solankowej. Może nieczęsto zimą, bo jest zbyt rześko, ale najczęściej latem odwiedzamy Park Chrobrego. Według nieoczywistego plebiscytu w Dniu Dziecka i w Dniu Chłopaka najlepsze lody jemy w Bajce przy ul. Czarnieckiego. Wolny czas spędzamy na oglądaniu super filmów/superfilmów w studyjnym Kinie Amok, co bywa quasiromantyczne, jeśli nie idziemy z całą klasą na seans o 8:00 rano. A ponieważ ferie tuż tuż/tuż-tuż/ tuż, tuż, przyjeżdżajcie jak najszybciej do Gliwic.



















