Natalia Pasterak

„Jeśli nie wiesz dokąd iść sama cię droga poprowadzi”
ks. Jan Twardowski           

             Mała wskazówka pełznie powoli po białym bezkresie, niestrudzenie odrzucając w dal zużyte sekundy. Przez pokój napełniony ciszą przebiegają od czasu do czasu nerwowe, szybkie oddechy siedzącej przy biurku dziewczyny. Cała jej postawa zdradza napięte oczekiwanie, czarne oczy utkwione nieruchomo w jednym punkcie zdają się płonąć nieugaszonym pożądaniem, a dłonie drżą silnie, zaciśnięte na strzykawce. Opanowuje skrajne podniecenie i powoli, prawie z czułością zagłębia igłę w płynną śmierć. Po chwili jej żyły łapczywie spijają każdą podsuniętą im kroplę.

            I zaczyna się. Porywa ją szalony, bezładny korowód barw i dźwięków. Opada w dół wśród jaskrawych, migoczących kwiatów, by za chwilę wzbić się do nieba wraz z nieskończoną symfonią czerwieni. Rozpada się na tysiące tonów, przelewa się przez grzbiety obłoków i powraca jako iskrzący pył. To wszystko jest w niej i ona jest tym wszystkim. Rozkłada ramiona i krzyczy, głośno, radośnie. Okręca się wokół własnej osi i zaczyna wirować coraz szybciej i szybciej, aż nagle unosi się w górę ponad kolorową pierzynę radości, wprost na spotkanie z twardym piekłem dębowych desek podłogi.             

Więcej…

 


Natalia Pasterak
Grubaska

 

Odstawię
wodę
z plastiku
bo tuczy.
Schudnę
w kolanach
łokciach
nadgarstkach,
żebra
i kręgi
ścisnę
gorsetem,
a gdy
wieczorem
wejdę
na wagę,
a waga
jedną
cyferkę
pokaże
to może
wtedy
wreszcie
się
zmieszczę
w trumnie
rozmiaru

25

 

 


Natalia Pasterak

„Narzekasz że świat surowy jak grzyb niejadalny, a w świecie stale uśmiech niewidzialny” ks. Jan Twardowski     

             Pewnego dnia młoda dziewczyna.... po tak banalnym wstępie może już być tylko gorzej, więc od razu powiem, że dziewczyna ta siedziała na krześle i wcale nie była młoda (ale młodość o wiele lepiej pasuje z „pewnym dniem”, może dlatego, że „pewien dzień” niesie w sobie obietnicę zwrotu akcji, a to zdarza się raczej młodym). W każdym razie kobieta siedziała na krześle, a dzień był bardziej niepewny niż pewny ze względu na niestałą pogodę. Ustaliwszy ten jakże nieistotny fakt przejdźmy do rzeczy. Kobieta (cóż za niespodzianka!) siedziała na krześle i rozpamiętywała przeszłość, co jest jednym z ulubionych zajęć ludzi, którzy nie przepadają za teraźniejszością i nie znają przyszłości (w tym miejscu powinniśmy też od razu powiedzieć sobie jasno, że kobieta ta nie znała przyszłości, gdyż w przeciwnym razie nie siedziałaby w zwykłej, małej kuchni na drewnianym taborecie, a raczej upojona dymem kadzideł znajdowałaby się w małym pokoiku z bardzo duszą ilością poduszek, ewentualnie w pomieszczeniu bez poduszek i bez klamek...) Jej myśli wzlatywały nad stosem brudnych naczyń (takie są skutki życia przeszłością) i przez uchylone okno wlatywały do krainy jej dzieciństwa....

Więcej…

 

 

Natalia Pasterak
Ludobójstwo z sosem
salsa.

 

 

Człowiek z przestrzeloną czaszką spada do dołu pełnego ciał, w dłoni ściska różaniec. Chrup, chrup. Cóż, dla niektórych ludobójstwo smakuje lepiej zagryzane popcornem. Być może maczając swoje nachos w czerwonym sosie salsa solidaryzują się w pewien sposób z zakrwawionymi trupami. Nie wiem. Jedno jest pewne, popcornomania rozszerza swoje rozmiary w zastraszającym tempie (tak jak i ludzie jej ulegający). Społeczeństwo tak bardzo przywykło już do przegryzania dramatów chipsami, że tak jak przed wieloma  wiekami na pogrzeby wynajmowano płaczki, tak my wynajmować będziemy „chrupaczy”.

-Daj mu Panie wieczne odpoczywanie <mlask, odgłos otwieranej paczki cheetosów> i przyjmij jego duszę <siorbanie coli> do Swojego Królestwa <chrupanie>.

Zresztą instytucja „chrupacza” znalazłaby również inne zastosowania. W kinie wszelkie odgłosy związane ze spożywaniem prażonej kukurydzy mamy zapewnione, ale jak poradzić sobie w domowym zaciszu? Jeść można samemu, ale co z efektem stereo? „Chrupacze”  nagrywaliby więc dodatkowy podkład dźwiękowy do filmów puszczanych w TV. Zatem nawet siedząc w fotelu w salonie moglibyśmy poczuć się jak w kinie, choć nie do końca, pozbawieni bylibyśmy przecież widoku posiadaczy opakowań popcornu XXL, samych również w tym rozmiarze. Chrup, chrup.

 


Patrycja Kempny

Dialog milczenia

(Wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie na Esej 2011)

„Dziura w dziejach”

Utopia nie towarzyszy dziejom ludzkości, jest zawsze niezrealizowanym projektem. W mniejszym lub większym stopniu stale coś zakłócało „ład i porządek”, zawsze gdzieś tkwi jakaś zadra, bo przecież temu światu daleko jest od biblijnego raju. Gdyby jednak przeprowadzić ankietę z pytaniem, który okres w dziejach ludzkości był tym najgorszym, którego my jako ludzie powinniśmy się wstydzić, myślę, że jednogłośnie wybrano by czas    II Wojny Światowej.

Niewysłowione cierpienie, brutalizm przejawiający się niemal na każdym kroku, bezduszność i bezuczuciowość, żądza władzy nawet za cenę życia ludzkiego. Jednym słowem wyzbycie się człowieczeństwa. Jednak to jedynie zbitki liter, puste wyrazy, które mimo największych starań nie mogą oddać całego ogromu cierpienia, które wówczas wdarło się do historii. Niemoralna rzeczywistość powoduje abdykację języka, zdarzenia, które wtedy miały miejsce są niemożliwe do opisania, a każde próby są jedynie marną, nieudolną podróbką rzeczywistości.

Więcej…