Aleksandra Awramienko
Taniec (linoryt 2010 detal)

 


Sandra Gottheit

Czas


Powrócić do starych lat,
Mieć ponownie po pięć, sześć lat.
Zero zmartwień, wątpliwości,
Brak nawet łamiących się kości.
I tylko marzenia o dorosłym życiu...
To nic prostego, mój synu.
Same problemy i masa decyzji
A może chociaż tę aktualną chwilę swym towarzystwem mi trochę umilisz?
Żebym zapomniała ile mam lat
I w marzeniach znów powróciła do minionych lat.

 


Sandra Gottheit

Życie

Życie to po prostu jedna ogromna podróż. Pełna ślepych uliczek, czarnych dziur, upadków lecz i niespodzianek, które mogą odmienić naszą wędrówkę poprzez tłum niesamowitych ludzi.

 

Wojciech Kazura
Skład mikrobiologiczny powietrza obecnego w pomieszczeniach szkolnych

STRESZCZENIE

Celem moich badań było znalezienie odpowiedzi na pytanie „Jaki jest skład mikrobiologiczny powietrza obecnego w pomieszczeniach szkolnych?”.

Badania przeprowadzone zostały w dniach 19.05.2011 – 25.05.2011. Wyniki wykazały, że powietrze atmosferyczne jest słabo zanieczyszczone (liczebność bakterii wahała się od 30 do 432 organizmów, liczebność grzybów wyniosła od 0 do 26 strzępek w m3 powietrza). Zdecydowaną większość drobnoustrojów stanowiły bakterie Gram-dodatnie. Ze względu na kształt przeważały te o kształcie kulistym, głównie ziarniaki. 

Więcej…

 


Natalia Pasterak
„Dla cierpiących nawet najmniejsza radość jest wielkim szczęściem”
Sokrates

             Bladoniebieskie płatki powiek drgały lekko unoszone falami snu, wyblakłe sznureczki warg rozsupłały się tworząc rozmarzony uśmiech, a rozsypana wokół głowy czerń włosów silnie kontrastowała z bielą poduszki. Spała. Od dawna nie widział jej tak spokojnej i wyciszonej. Popatrzył z czułością na drobne, kruche dłonie, które zdawały się tonąć w puchowym bezkresie kołdry. Nagle krwisty oszczep zachodzącego słońca przebił się przez ciężkie zasłony i opadł na twarz śpiącej wyrywając ją brutalnie ze słodkiego letargu. Otwarła oczy.

            - Jesteś – to proste stwierdzenie zawierało w sobie tak wiele: strach przed tym, że mogło być inaczej, radość i bardzo dużo miłości.

- Przecież wiesz, że zawsze będę – odpowiedział głosem, który niósł w sobie bliską obietnicę łez. Uśmiechnęła się, z trudem zginając spieczone usta. Cisza opadła na nich niczym muślinowy welon, a oni trwali w niej i tylko ich spojrzenia splatały się i rozplatały w niemym tańcu. Przyciągnęła jego rękę do twarzy nagłym, gwałtownym ruchem. Suchy pocałunek wypadł spomiędzy jej rozchylonych warg i stoczył się w dół jego dłoni, a on schwycił go i delikatnie odłożył na jej policzek.

Więcej…