Natalia Pasterak
Pejzaż romantyczny

(III miejsce w Międzyszkolnym Konkursie Poetyckim zorganizowanym
przez Szkolne Centrum Informacji ZSTI w Gliwicach)

 

Gdybym stworzyła świat
byłbyś w nim Ty.
Dzień Twoich oczu
i noc Twoich powiek. 

W cieple uśmiechu dojrzewałyby zęby
a w cieniu rzęs rozkwitały rumieńce 

I szłabym niespiesznie
doliną Twych ramion
gubiąc swe smutki
na pustyni Twej skóry

 I bylibyśmy razem
aż po horyzont

 Gdybym stworzyła świat
byłbyś w nim Ty
i jeszcze trochę
wody
i powietrza 

Bo samą miłością
nie można żyć 

podobno...

 

 

Marta Tulejska
Lalka

(I miejsce w Międzyszkolnym Konkursie Poetyckim zorganizowanym
przez Szkolne Centrum Informacji ZSTI w Gliwicach)

 

trzeszczą sznury gorsetu
bezlitośnie miażdżącego
ostatnie trzy żebra
jęk
nieprzyjemny chrupot
zwiastuje kolejne
uszkodzenia
krynolina
kołysze się na biodrach
wykrzywiając pręty
w złośliwym uśmiechu
przekorna
poducha turniury
wystawia język
panierowi
bezradnie rozkładającemu
ramiona
nad zacofanym pradziadkiem
fortugałem
nowe
rękawiczki numer 5 i 3/4
( a może jednak 5 i pół?)
paryskie
modne
nieprzyzwoicie drogie
i oto jest
gotowa
do mechanicznych uśmiechów
i szklanych spojrzeń
rusza na sztuczny spacer
w Łazienkach

 

 



Aleksandra Awramienko

Spring on!

International exchange was one of the things I’d been dreaming of for a long time. Whenever I heard of such an event from my friends, I was terribly envious of their amazing memories. But as it is said: time will come for you! And there it was! In the April of 2011 I had a grand opportunity to participate in Spring Festival in Maribor, Slovenia. Frankly, I can assure you:  every person who will read the rest can start being jealous straight away.

After a few weeks of thinking everything over and over again, making essential decisions and begging our parents to let us go, we eventually created a group of Polish participants that were to go with Mrs Konieczna to Maribor for a Spring Festival. There was six of us: Sara, Bartek, Asia ‘the first’, Asia ‘the second’, Artur and of course me. Honestly, despite the fact that we went to the same school, we hardly knew each other; apart from me and Sara as we both were in the humanities form. Fortunately, we had a wonderful opportunity to integrate because we had to prepare a presentation of our country – the priority was to make something funny as not many people are fond of watching something that reminds them of news bulletin. We prepared a little show in which we included the last 100 days of a secondary school leaver.

Więcej…

 


Justyna Szołtysik

Nadzieja

na deszczu..
w burzy straszliwej, 
w milczeniu 
stoję.

drzewo widzę,
co w dali rośnie.
mocne. 
wysokie.

wejdę nań,
rozsiądę wygodnie.
zaczekam..
aż urośnie
i zabierze ku niebu

 


Justyna Szołtysik
 

Przeczucie



zbyt dużo wspomnień..
zbyt dużo wrażeń..

za dużo myśli.
za dużo marzeń.

nadto emocji? 
nadto angażu?

nader boleści
krótkiego życia obrazu